Porażka 1-3 z Włoszkami tagged:

Porażka 1-3 z Włoszkami

Posted by in Aktualności

Niestety nie udanie zakończył się dla polskich siatkarek turniej finałowy World Grand Prix 2010. Polskie siatkarki w swoim ostatnim meczu uległy aktualnym Mistrzyniom Europy, reprezentacji Włoch 3:1. Polki przed tym meczem miały jeszcze realne szanse na zdobycie brązowego medalu w turnieju. Musiały pokonać reprezentację Włoch (3:1 bądź 3:0) i liczyć na porażkę reprezentacji Chin w starciu z Brazylią (3:1 bądź 3:0).

Jerzy Matlak do gry desygnował taką samą szóstkę jak we wczorajszym wygranym meczu z reprezentacją Japonii. Polki rozpoczęły mecz od nieudanego ataku Karoliny Kosek, ale potem było już znacznie lepiej. Na pierwszej przerwie technicznej Polki prowadziły 8:5, głównie dzięki dobrej zagrywce. W dalszej części seta podopieczne Jerzego Matlaka również spisywały się bez zarzutów. W ataku świetnie spisywała się Anna Barańska, którą wspomagała Agnieszka Bednarek – Kasza. Niestety przy stanie 21:16 dla Polek coś się zacięło. Włoszki zaczęły grać bardzo dobrze blokiem i zagrywką. Po nieudanym ataku Katarzyny Skowrońskiej – Dolaty rywalki doprowadziły do remisu (21:21). W emocjonującej końcówce Polki zachowały więcej zimnej krwi i rozstrzygnęły pierwszą partię na swoją korzyść (25:23).

Drugi set rozpoczął się od emocjonującej walki punkt za punkt. Włoszki wyszły na prowadzenie 5:3, ale nasze reprezentantki szybko doprowadziły do wyrównania (6:6). Nikt nie przypuszczał wówczas, że od stanu 8:7 dlla rywalek, polskim siatkarkom przydaży się bardzo długi przestój w grze. Od stanu 8:7 rywalki zdobyły osiem punktów z rzędu i schodząc na drugą przerwę techniczną prowadziły już 16:9. Jerzy Matlak próbował ratować sytuację wprowadzając zawodniczki rezerwowe na boisko, ale styuacja nie ulegała zmianie. Polskie siatkarki popełniały bardzo proste błędy do tego miały problemy ze skończeniem pierwszej akcji. Ostatecznie Włoszki rozbiły nasze zawodniczki 25:15 i wyrównały stan meczu.

Po drugim secie stało się jasne, że jeżeli Polki chcą wywalczyć miejsce na podium w tegorocznym meczu World Grand Prix muszą wygrać kolejne dwa sety. Set rozpoczął się od bardzo wyrównanej walki, ale na pierwszą przerwę techniczną Polki schodziły prowadząc 8:6. Bardzo dobrze prezentowała się wprowadzona na boisko w trzecim secie przez trenera Jerzego Matlaka, Katarzyna Zaroślinska. Polki prowadziły m.in. 9:6, 14:12, ale na drugą przerwę techniczną to Włoszki schodziły z jedno punktowym prowadzeniem. Później na parkiecie nadal trwała bardzo zacięta walka. W końcócwe przy stanie 23:23 mieliśmy piłkę po swojej stronie, ale szczelny włoski blok nie pozwolił nam na zdobycie punktu. W kolejnej akcji Polki nie przyjeły zagrywki i to rywalki mogły cieszyć się ze zwycięstwa w trzecim secie.

W tym momencie to Włoszki były bliżej zwycięstwa, ale polskie siatkarki nie zamierzały się poddawać. Aktualne brązowe medalistki Mistrzostw Europy 2009 czwartą partię rozpoczęły znakomicie. Świetnie funkcjonowała zagrywka i blok. Niestety ten stan rzeczy trwał tylko do stanu 12:5. Wówczas grające bardzo cierpliwie Włoszki doprowadziły do wyrównania 15:15, a na drugą przerwę techniczną schodziły z jednym punktem przewagi. Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie, Włoszki świetnie grały w bloku i w obronie podbijając prawie każdy atak polskiego zespołu. Do tego Polki popełniały bardzo proste błędy przegrywając ostatecznie 25:17 i cały mecz 3:1.

Niestety polskie siatkarki w finałowym turnieju wygrały tylko jeden mecz z drużyną Japonii. Kto wie jak potoczyłby się ten turniej gdyby Polki wygrały pierwszy mecz z drużyną USA, z którą prowadziły 2:0 i 24:22 i miały piłki meczowe, ostatecznie Polki przegrały ten mecz 3:2, a Amerykanki wygrały cały turniej pokonując wszystkie drużyny. Teraz nie pozostaje nam nic innego jak trzymać kciuki za polskie siatkarki i trenera żeby w pełnym zdrowiu i spokoju przygotowali się do MŚ w Japonii